~Oczami Claire~
- Co my teraz zrobimy?-zapytałam szeptem Harry'ego.
- To.-wtedy Harry pociągnął mnie za rękę i wyciągnął na balkon.
Wisiała tam lina, którą zjechaliśmy w dół koło willi i pobiegliśmy ku miastu. Biegnąc Harry przewrócił jakąś dziewczynę:
- Kate jestem.-przedstawiła się.
- O! Claire poznaj Kate moją starą znajomą.
- Miło mi.-wykrztusiłam na widok uroczej dziewczyny.
- Panie się poznały,ale my musimy już lecieć. Koniecznie powinniśmy się kiedyś spotkać.- zwrócił uwagę Harry.
-Jasne.-rzekła Kate ze sztucznym uśmiechem.
Już wiem, że jej nie lubię. Jest zbyt urocza, miła wydaję mi się, ze tylko na pozór. Ona widocznie coś czuje do Harry'ego. Harry do niej też, ale wie że my jesteśmy sobie przeznaczeni. Tak jak księżyc i gwiazdy.A ona jest jak słońce podczas światła księżyca w ogóle nie potrzebne.
Biegliśmy dalej przez miasto. Latarnie już poczynały świecić. Była godzina ósma wieczorem. Powoli robiłam się senna nie zważając na naszą obecną sytuację. Kocham adrenalinę, ale zaczęłam się bać. Przewróciłam się na glebę, Harry tego nie spostrzegł i pobiegł dalej. Nie mogłam się podnieść, czułam ze jest mi coraz ciężej.
- Stój policja!- zawołał facet w mundurze.
I było po wszystkim. To koniec. Czeka mnie smutne życie za kratkami. Policjanci zgarnęli mnie do wozu i przewieźli na komisariat. Nikomu nie chciało się mnie przesłuchiwać, wiec dali mnie do aresztu. Usiadłam na ziemi i zaczęłam płakać jak małe dziecko, gdy nie dostało lizaka.
Sorry, że taka krótka myślę, że to już będzie ostatnia taka krótka część.
~ Stylesowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz