O nie, wiedziałam, że to nie będzie trwać wiecznie Stephanie przyszła i będzie siedzieć na jego miejscu, a ja go tak lubię. Może powiedzieć mu, że tu siedzi Stephanie.
-Słyszałam, że masz nowego chłopaka a Jay (Jay to chłopak Claire) ? W co ty grasz pogrzało cię, wiem że jestem twoją przyjaciółką, ale nie możesz chodzić z dwoma chłopakami naraz!
- Harry to nie mój chłopak, spotkałam go po drodze i zapytał o drogę do liceum, to go zaprowadziłam i tyle.
- Jak tak to spoko .- i odeszła.
-Hej, masz wolne popołudnie, jutro może pójdziemy gdzieś na jakiś spacer czy coś? - i tu wchodzi Harry i wszystko psuje jak on śmie mnie w ogóle zapraszać?
-Ej, znamy się dopiero 2 godz.,a ty już o randce ?
- Bo wiesz jesteś całkiem fajna itd.
-No dobra. -w sumie co mi szkodzi iść na ten spacer.
Cały dzień myślałam o tajemniczym Harry'm Styles i o tym, że zaprosił mnie na spacer. W nocy śniło mi się, że jestem na randce, a gdy powiedziałam, że muszę iść, pocałował mnie. Było jak w bajce po prostu cudnie.
Gdy obudziłam się to bajka się skończyła i trzeba było iść do szkoły . Zastanawiałam się czemu Harry doszedł w połowie września. Po długim zastanowieniu zaczęłam się ubierać. Ubrałam:

i wyszłam . W szkole podchodzi do mnie Harry :
-Co ty masz na sobie, nie możesz tego ubrać dzisiaj ?!Lepiej ubierz to:
- Harry to nie mój chłopak, spotkałam go po drodze i zapytał o drogę do liceum, to go zaprowadziłam i tyle.
- Jak tak to spoko .- i odeszła.
-Hej, masz wolne popołudnie, jutro może pójdziemy gdzieś na jakiś spacer czy coś? - i tu wchodzi Harry i wszystko psuje jak on śmie mnie w ogóle zapraszać?
-Ej, znamy się dopiero 2 godz.,a ty już o randce ?
- Bo wiesz jesteś całkiem fajna itd.
-No dobra. -w sumie co mi szkodzi iść na ten spacer.
Cały dzień myślałam o tajemniczym Harry'm Styles i o tym, że zaprosił mnie na spacer. W nocy śniło mi się, że jestem na randce, a gdy powiedziałam, że muszę iść, pocałował mnie. Było jak w bajce po prostu cudnie.
Gdy obudziłam się to bajka się skończyła i trzeba było iść do szkoły . Zastanawiałam się czemu Harry doszedł w połowie września. Po długim zastanowieniu zaczęłam się ubierać. Ubrałam:
i wyszłam . W szkole podchodzi do mnie Harry :
-Co ty masz na sobie, nie możesz tego ubrać dzisiaj ?!Lepiej ubierz to:
-Nie prosiłam cię o prezenty!
-Traktuj to jako upominek.- uśmiechnął się do mnie .
~Stylesowa


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz