Bałem się, że Claire nie podoba się sukienka i buty. Nie chcę być 'wielkim bogaczem' w jej oczach, ale z drugiej strony chciałem jej coś dać .
(cztery godziny później)
Już 17:00, o idzie w sukience ode mnie, ubrała do niej słodką dżinsową katanę :
- O idzie moje słoneczko- przywitałem ją
-Hej- cicho odpowiedziała
-Ładnie ci w sukience , o i rozpuściłaś włosy- pochwaliłem ją
-Dzięki, Styles- oboje się zaśmialiśmy
-Po nazwisku do chłopaka???
-Harry to nie tak jak myślisz myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi. Ja mam chłopaka!- myślałem, że się zastrzelę, miłość mego życia ma chłopaka !?
- Jak to? Masz chłopaka i umówiłaś się ze mną??
- To nie tak!- i uciekła z parku, z płaczem.
Na jej ramieniu zobaczyłem znamię w kształcie gwiazdy.
~Oczami Claire~
Uciekłam stamtąd czułam się głupio. W sumie to moja wina chodzę z Jay'em , więc nie powinnam umawiać się z Harry'm .Źle zrobiłam.
~ Stylesowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz