-Gdzie ty jesteś !- krzyknęłam do miejsca gdzie jeszcze przed chwilą stał Harry.
Źle się czułam byłam w tych obcasach i sukience od niego. Gdy tylko weszłam do domu , zaraz to z siebie ściągnęłam i ubrałam własny top i przetarte dresy. Mama leżała chora czuła się tak od miesiąca. Było mi jej żal. Ja też położyłam się i nie wiadomo kiedy zasnęłam:
-Nie gniewaj się na mnie wcale cię nie śledzę nic nie rozumiesz. Nie mogę ci powiedzieć.
Tak mówił głos podobny do głosy Harry'ego w moim śnie (chyba śnie).

~Stylesowa
~Stylesowa
Fajne opowiadanie, ale czy mogłabyś pisać dłuższe części, bo się wciągnęłam, patrzę, a tu koniec.
OdpowiedzUsuńTo tylko ta jedna część taka krótka
Usuń